
Yakuza
pojawiła się w naszym domu kiedy było nam bardzo ciężko. Gościł w domu smutek i bardzo potrzebowaliśmy jakiegoś światełka, małego promyczka nadziei.
Miała być dorosłym kotem, który polowałby na myszy szalejące po domu bez umiaru.
Kiedy Przemek zadzwonił, że jest dla nas odpowiedni kotek bardzo się ucieszyłyśmy ale jakież było wielkie zdziwienia gdy stanął w drzwiach z maleństwem zaledwie kilku tygodniowym.
Yakitek spojrzał na nas swymi wielkimi oczami i został.
Szybko okazało się, że jest niezwykle łowną kotką i pomimo młodego wieku sprawnie tępiła podłe małe gryzonie.
Yakit jest kotem, który ma niezwykłą zdolność pakowania się w kłopoty ale i też niezwykłe szczęście wychodzenia cało z opresji.
Połamana łapa i spotkanie ze szczękami amstafa oraz wrodzona wada serca normalnemu kotu odebrałyby chęć do życia. Jednak Yakita jest niezwykle żywotnym i radosnym kotem przed którym jeszcze wiele przygód.
|